Ferrari GTC4 Lusso Rafał Pacześ wypożyczalnia Just Cars Club

Nietuzinkowy, ekstrawagancki i wykraczający poza standardowy wizerunek komika, jaki mieliśmy okazję widzieć w TV czy internecie – Rafał Pacześ. Staje się ikoną stand-up rozbawiając miliony Polaków, czego dowodem są sold outy za każdem razem jak tylko pojawiła się nowa pula biletów na jego występ. Jako jedyny komik w Polsce wyprzedał CAŁY katowicki Spodek na swój występ. Jest rozmach! Ale to nie jedyna dziedzina, w której bryluje.

Zarówno my i nasi klienci śledziliśmy odcinki „Czarnej Wołgi” na YouTube i z olbrzymią nadzieją czekamy na powrót do tej serii…, a może z autami Just Cars Club? (kto wie?!) Ciekawa formuła programu z elastycznie przeplataną wiedzą motoryzacyjną ma swoją rzeszę fanów. Na tą chwilę cieszymy się, że Rafał odwiedza naszą wypożyczalnię. Na widok każdego kolejnego modelu, do którego ma okazję wsiąść, cieszy się jak małe dziecko. Uwielbiamy tą radość w męskich oczach kiedy dostają nową zabawkę.

Tym razem to Rafał zaskoczył nas! Szeroko podzielił się swoimi spostrzeżeniami i uwagami odnośnie finansowego świata motoryzacji. Nie każdy Kowalski jest świadomy, że wypożyczenie super auta wiąże się z ciekawymi korzyściami. 

Ferrari GTC4 Lusso Rafał Pacześ wypożyczalnia Just Cars Club
Ferrari GTC4 Lusso Rafał Pacześ wypożyczalnia Just Cars Club

Treść z Facebooka Rafała Paczesia, KLIKNIJ       

 „Wiecie, że rzadko cokolwiek polecam. Natomiast firmę Just Cars Club mogę polecić z czystym sumieniem. Żyjemy w czasach leasingów, dzięki czemu pewne dobra są łatwiej osiągalne niż kiedyś. Dzięki programowi „Czarna wołga” mogłem pojeździć kilkoma ciekawymi pojazdami. I za każdym razem, kiedy oddawałem samochód, który testowałem wracała do mnie jedna myśl – kupić własny samochód z takimi osiągami i wyglądem. Ceny takich samochodów jak Lambo, Ferrari czy McLaren są wszystkim znane – to są kosmiczne kwoty. Jednak dzięki różnym „zabiegom finansowym” można to trochę obejść – wysoki wykup itd. itd. I tak najprawdopodobniej taki samochód albo ktoś ukradnie i wywiezie za wschodnią granice, albo dodasz odrobine za dużo gazu w zakręcie na deszczyku i po temacie. Jednak poza ratą leasingową takiego samochodu, są niestety koszta których obejść się nie da między innymi koszty serwisu czy ubezpieczenia, za które nierzadko można kupić normalny nowy samochód (nie wspominając o pociętych oponach przez dziury lub sąsiada, pogiętych felgach, paliwie itd. itd.) Co nie zmienia faktu, że jazda takim samochodem to wrażenia nie do zapomnienia i ciężko je porównać z czymkolwiek. Chyba, że wychodzisz z łazienki i widzisz swoją partnerkę grzebiącą w Twoim telefonie…podobny skok adrenaliny…


Ale powiedzmy, że mamy mnóstwo siana na koncie i chcemy z dumą jebać biedę. Kupujemy egzotyka w leasing-u jeździmy miesiąc, drugi, trzeci, rok. Na rynku pojawiają się nowe auta. Szybsze, mocniejsze, lepsze technologicznie. A Ty masz przed sobą 50 rat za auto, którym możesz w sumie przejechać się kilka razy w słoneczną pogodę – zapomnijmy o jeździe egzotykiem po Polsce zimą. Oglądałem kiedyś filmik na YT gdzie ziomek z Wrocławia kupił sobie McLarena – rata miesięczna 16k, przez dwa miesiące pokonał autem marzeń jakieś 500 kilometrów. 32k złotych za 500 kilometrów przejażdżki? Kapkie Drogo…
Życzę sobie i Wam, abyśmy wszyscy mogli kupić sobie wymarzone auta za cash i turlać felgi rozjeżdżając troski laćkami o szerokości 300 plus. Na ten moment, w krainie 500 plus pojawiają się twory jak Just Cars Club, które dają możliwość posmakowania jazdy takimi potworami bez sprzedawania nerki. Taki wynajem na dobę czy dwie polecam szczególnie Paniom, które wydają fortunę na kosmetyczkę i nie mają pomysłu na prezent dla męża, czy listonosza. Doba z taką furą naprawdę pozwoli mu zapomnieć o wszystkim, zwłaszcza o Tobie i Twoich obwisłych…dobra żartuję. Polecam również grubym kotletom, którzy noszą się za zakupem podobnej maszyny, lepiej wcześnie wypróbować na cudzym niż potem żałować swojego, jak mawiał mój stryj o seksie analnym…

 

CAŁOŚĆ POD LINKIEM na koncie Rafała Paczesia.